Do jednej z klas pierwszych trafiła niecodzienna niespodzianka. Dzieci znalazły pięknie zapakowane pudełko, a w nim… Pana Błędu – pluszową postać, która ma pomóc najmłodszym oswoić się z porażkami i nauczyć się, że błędy są naturalną częścią nauki.
Wielkie zaskoczenie i przytulasy
Moment rozpakowania wywołał ogromne emocje – zaskoczenie, zachwyt i uśmiechy. Jak relacjonują organizatorzy, dzieci przyjęły gościa z taką serdecznością, że sam wyglądał na odrobinę wystraszonego. Nie zabrakło przytulasów.
List i własny domek
Pan Błąd nie przybył z pustymi rękami. Przyniósł list, w którym wyjaśnił, dlaczego pojawił się właśnie w tej klasie i dlaczego chciał poznać uczniów. Potem znalazł sobie miejsce – zamieszkał w małym domku na klasowej półeczce. Od teraz każde dziecko może do niego podejść, przywitać się, a w razie potrzeby po prostu go przytulić.
Nauka przez błędy
Inicjatywa wpisuje się w szerszy trend edukacyjny, który kładzie nacisk na rozwój kompetencji społeczno-emocjonalnych. Coraz więcej szkół w Polsce wprowadza podobne rozwiązania – maskotki, dzienniczki błędów czy kąciki wyciszenia – które pomagają dzieciom radzić sobie z emocjami i budować wiarę w siebie. Jak podkreślają autorki pomysłu, w klasie uczymy się nie tylko czytać, pisać i liczyć, ale też odwagi, cierpliwości i przekonania, że nie wszystko musi udać się za pierwszym razem.
Bo u nas błąd to nie powód do wstydu — to kolejna okazja, żeby nauczyć się czegoś nowego!
Witamy Pana Błędu w klasie pierwszej – niech to będzie początek pięknej przygody, w której nikt nie musi być idealny, ale każdy może próbować, odkrywać i rozwijać skrzydła.
Opracowanie: mgr Marzena Uliasz-Śliwka, mgr Beata Biel
Źródło: Szkoła Podstawowa nr 10 im. Jerzego Kukuczki w Mikołowie
Fot. facebook.com

